Monthly Archives: February 2014

4 sposoby na pasję

Festiwal Toruń z Pasją promuje ludzi z pasją. Pomaga odnaleźć pasję.

Agnieszka_Wazny   SOBRINO - Zdjecia   to my w domu

Toruń z Pasją zaczął się od idei warsztatów pełnych pasji. To miejsce, gdzie można spotkać ludzi aktywnych i chcących się rozwijać. To moment, gdzie można poznać, posłuchać i uczestniczyć w spotkaniach z pasjonatami i specjalistami w swoich dziedzinach.

Podczas kwietniowej edycji Festiwalu będziemy się poruszać w czterech obszarach.

Po pierwsze będą to modne ostatnio kulinaria. Cała Polska zakochała się w gotowaniu i to piękna pasja, którą rozwijać może każdy, nawet osoba, która potrafi przypalić herbatę (uwierzcie, że się da). Niespodzianką będzie warsztat degustacja wina.

Drugi obszar to szeroko pojęte rękodzieło. Malowanie, szycie, dekorowanie… To wszystko co sprawia niezwykłą frajdę i daje możliwość odkrycia i rozwoju talentów.

Kolejną pasją są podróże, posłuchamy o wyprawach,  o planach rodzinnej podróży dokoła świata, a także sami będziemy mogli uczestniczyć w wycieczce. Będzie nam towarzyszyć ciekawość świata ludzi i zwierząt.

Pasją może być także ciekawość siebie, swoich możliwości, poszukiwanie dalszej drogi. W ramach rozwoju osobistego nauczymy się kreatywnie pisać, czy ciekawie występować publicznie. Będzie szansa zadbać o zdrowie i dobry humor.

Tu znajdziecie fotorelację z poprzedniej edycji, popatrzcie na te uśmiechy i błysk w oczach! Jedno jest pewne: czas z nami, to będzie radosny i ciekawie spędzony czas.

O tym jak na nowo odkrywam Toruń

Przez jakiś czas pochłonięta pracą w korporacjach bardzo odsunęłam się od wydarzeń toruńskich. Większość czasu spędzałam podróżując i to nie koniecznie drogami toruńskimi. Aż tu nagle wracając do korzeni mam czas uważnie przyjrzeć się temu jak Toruń  żyje wielością spotkań, szkoleń, inicjatyw. Czasem nawet mam problem – w którym miejscu się znaleźć, bo chciałabym w obu a niestety klonowanie nie jest metodą ogólnodostępną i trzeba wybierać.

Niezwykle dużo dzieje się w miejscu zwanym Hanza Cafe. Jeśli ktoś raz tam trafi – na pewno będzie gościł jeszcze niejednokrotnie. Ich motto to  “Drink, Think, Network!” I rzeczywiście w myśl tej idei spotkania w Hanzie są kilka razy w tygodniu. I to nie tylko dotyczące start-upów, czy nowych technologii. Spotkacie tu blogerów, kobiecy bank pomysłów, czy warsztaty. Otwartość właścicielki Beaty i swoboda pozostawiona w zakresie spotkań powoduje różnorodność, w której każdy może coś wybrać dla siebie. Zawsze są to pomysły wysokich lotów. To niezwykłe miejsce i cieszę się, że pewnego dnia tam trafiłam, na pewno zostanę na długo.

Po rozmowie z Panią Karoliną z Alliance Francaise mam wizję kolejnego ciekawego miejsca. Stowarzyszenie od wielu lat promuje kulturę francuską, od jakiegoś czasu posiada kawiarenkę, którą zamierza ożywić warsztatami i spotkaniami realizowanymi razem z Toruniem z Pasją. Na początek zapowiada się bardzo kobieco, urodowo i modowo, śledźcie naszego bloga – informacje wkrótce.

Niedawno razem z Julio Cesar Sobrino – somelierem gościliśmy w Upiększarni, stylowym miejscu, gdzie każdy może zażyć relaksu, odrobiny luksusu i piękna. Fotorelacja niebawem także na stronie. Wydarzenie przyciągnęło smakoszy wina i pozwoliło na spędzenie miłego wieczoru w doborowym towarzystwie i pięknym otoczeniu.

Warto poznawać swoje miasto, ludzi, którzy przez swoje inicjatywy ubogacają jego obraz. Warto podczas spaceru wejść w inny zakątek, odwiedzić inną niż zwykle kawiarnię…

Toruń

fot. studiotutto

 

P.S. Ostatnio w ten sposób odkryliśmy piękny Koci Zaułek. Nazwałam go tak, ponieważ na podwórku na Starówce, które widziałam po raz pierwszy w życiu (mimo zamieszkiwania w Toruniu od lat 15), siedziały na kołderce dwa piękne czarne koty i tuliły się do siebie. Dla osoby uwielbiającej koty, jak ja – widok rozczulający. Czemu tak weszłam? Ktoś zapamiętał, że lubię odkrywcze spacery i mnie tam zabrał! Dziękuję T.!

 

 

O tym jak mąka ziemniaczana udawała cukier puder, czyli jak nasze przekonania zmieniają świat

Rano nabrałam ochoty na naleśniki, takie na masełku i z pokrojonym jabłuszkiem w środku, z odrobiną cynamonu, dodałam mąki pszennej i pszennej razowej… wyszły pyszne! Zjadłam półtora, no ale nie byłabym sobą, gdybym nie chciała jakiegoś urozmaicenia.

Pomyślałam, że dosłodzę sobie nieco życie i posypię naleśniki odrobiną cukru pudru. Wyjmuję, sypię, smakuję… a tu coś mało słodko, patrzę na opakowanie raz jeszcze i… domyślacie się co było dalej? Mój cukier puder okazał się mąką ziemniaczaną a moje silne przekonanie, że to cukier, zmieniło się dopiero po przeczytaniu napisu na opakowaniu* ;p

Naleśniki jakoś uratowałam i nawet nie byłam zła, pomyślałam, że będzie to niezła anegdota.

Tak jakoś mam, że po szkoleniu Bliżej siebie – bliżej FLOW cały świat mi chce coś powiedzieć, codziennie dostaję lekcje o tym jak nasze przekonania kierują naszym życiem. Każdy z tego szkolenia wyniósł na pewno coś innego, dla mnie najważniejsze było to, co mnie ogranicza w robieniu tego co kocham i z czego czerpię radość. I tak nie tylko to zobaczyłam podczas ćwiczeń, ale i pousuwałam ograniczające przekonania – jak widać jeszcze nie wszystkie. Przede wszystkim inaczej patrzę na świat, szukam tego co dobrego mi chce powiedzieć.

I tak np. zamiast złościć się, że ze mnie gapa i przed wypiciem porannej kawy to lepiej, żebym nic poważnego nie robiła, to odkryłam skąd się biorą przypowieści i anegdoty! Ach jaki mam nowy zasób! I jakże go nie doceniałam. Ciekawa jestem waszych zasobów, które do jakiegoś czasu traktowaliście jako wadę. Jeśli macie: podzielcie się.

Pięknego dnia wszystkim!

naleśniki

*  niektóre produkty mam przesypane do pojemników plastikowych i opisane, inne są w oryginalnych opakowaniach